Internetowy Dziennik Regionalny
21 maja 2012r.
imieniny: Jana, Moniki, Wiktora

Młody mężczyzna napadał na sklepy w powiecie krakowskim– terroryzował obsługę pistoletem i żądał wydania pieniędzy. Nie spodziewał się, że napotka na opór ekspedientek. Po kolejnym napadzie został zatrzymany, odpowie przed sądem za dokonanie pięciu takich napadów.
Na początku stycznia w Komisariacie Policji w Zabierzowie zgłoszony został napad rabunkowy na sklep spożywczy w Cholerzynie - ubrany na ciemno sprawca, z nałożoną na głowę kominiarką wszedł i pistoletem w ręku sterroryzował obsługę i zażądał wydania pieniędzy.
Po kilku dniach zgłoszono kolejny napad - tym razem w Rącznej. Sprawca działał bardzo podobnie jak w poprzednim przypadku, zbieżny był także rysopis zapamiętany przez świadków zdarzenia.
To zawiadomienie było sygnałem dla policjantów, że sprawca nie działa incydentalnie i że jest prawdopodobne, że planuje kolejne napady. Dzielnicowi oraz policjanci „kryminalni” odwiedzali sklepy funkcjonujące w okolicy miejsc napadów i rozmawiali z personelem i właścicielami informując, jak powinni zachować się w takiej sytuacji.
Niestety zgodnie z obawami stróżów prawa doszło do kolejnych napadów. Tak samo jak w poprzednich przypadkach sprawca wchodził zamaskowany do sklepu, mierzył pistoletem w kierunku ekspedientki i żądał pieniędzy. Podczas jednego z takich napadów sprawca został wypłoszony przez ekspedientkę – kobieta wykorzystała moment kiedy napastnik sięgnął rękoma do szuflady po pieniądze. Wówczas wyrwała pistolet z jego ręki, odrzucając go w głąb sklepu. Spłoszony bandyta zaczął uciekać zabierając w pośpiechu broń z podłogi (nie zauważył jednak że po upadku z broni odpadła jakaś część). Kiedy szukał pistoletu na podłodze sprzedawczyni wzięła pojemnik z drożdżówkami i zaczęła rzucać w kierunku napastnika.
- Kolejny napad skończył się zatrzymaniem sprawcy - gdy zaczął zabierać gotówkę, sprzedawczyni wszczęła alarm krzycząc głośno. Spanikowany sprawca zaczął uciekać w stronę zaparkowanego w pobliżu samochodu – tam dobiegł do niego jeden z mieszkańców, który ruszył z pomocą napadniętej kobiecie. Po chwili napastnik był już na komisariacie, gdzie tłumaczył się z dokonanych napadów. Mężczyzna – 21 letni mieszkaniec powiatu krakowskiego usłyszał zarzuty dokonania pięciu napadów (rozbojów z użyciem niebezpiecznego narzędzia), został tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności- informuje Katarzyna Padło z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie