Aktualności

Menu

Szukaj

Tym żyje region

Żywa Szopka w Sułkowicach

Było i wesoło i radośnie i nastrojowo. I skocznie i rytmicznie i nostalgicznie. A nawet po góralsku. „Pozwól cieszyć się dzieckiem w nas” – zabrzmiał jeden z wersów „Kolędy dla nieobecnych” śpiewany przez dziewczyny z Biertowic. I te słowa doskonale oddają atmosferę Żywej Szopki, która już kolejny rok odbyła się w styczniową niedzielę na placu przy plebanii w Sułkowicach.

- Zaangażowały się w śpiewanie kolęd zarówno dzieci, młodzież, jak i bardzo dorośli mieszkańcy Sułkowic - samozwańcza Grupa Apostolska 40+. Każdy chciał choć na chwilę wejść na scenę żywej szopki i przyczynić się do uatrakcyjnienia uroczystości- informuje Joanna Gatlik z Urzędu Gminy Sułkowice

 

W tym roku pojawili się w szopce nawet goście z Krakowa, zaproszeni przez księdza Pawła Drobnego, który tęskni za Sułkowicami i postanowił pokazać młodym krakowianom swą dawną parafię. Ks. Paweł zaraża swoim entuzjazmem i pasją młodych ludzi ze Wspólnoty Oazowej z Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Łagiewnikach. Wspólnie nagrali płytę z kolędami pod patronatem ks. bp Jana Zająca, swojej parafii, Łagiewnickiego Towarzystwa Kulturalnego i OSP Sułkowice. Sam ksiądz śpiewa na niej po góralsku jedną z kolęd pt. „Nojpiekniejso nocka w całym roku”. Swoje wykonanie zaprezentował również na żywo ze swoimi parafianami z Łagiewnik. Płytę można było nabyć podczas kolędowania.

 

Na początek zagrała niezawodna orkiestra dęta, potem zaśpiewały dzieci z grupy Mały Apostoł, której na gitarze przygrywała Ania Krzykawska, a na akordeonie organista Maciej Gawron, pochodzący z tej samej łagiewnickiej parafii, której przedstawiciele przyjechali kolędować do Sułkowic, starsza grupa apostolska i grupa apostolska 40+. Cieszy taka rozpiętość wiekowa na kolędowaniu, poczucie humoru i chęć zabawy. Przeprowadzono również konkurs na najpiękniej zaśpiewaną kolędę. Swoim anielskim głosem uraczyła słuchaczy m.in. Karolina Boczkaja. Wszyscy uczestnicy konkursu otrzymali serduszka lub aniołki.

 

-Ks. Marek zachęcał również wszystkich, żeby posilili się specjalnie na tę okazję przygotowaną grochówką, nie kryjąc obawy, że jeśli zostanie, to będzie ją musiał jeść przez tydzień z księdzem Marianem. Jednakże parafianie chętnie przyłączyli się do spożywania tej pysznej zupy i w tej gorącej, choć przyprószonej śniegiem, atmosferze sympatycznie upłynęło sułkowiczanom niedzielne popołudnie- informuje Joanna Gatlik z Urzędu Gminy Sułkowice

 

 

Powrót na stronę główną »