Internetowy Dziennik Regionalny
05 lutego 2012r.
imieniny: Agaty, Filipa, Justyniana

„Rozwińcze sze sztandary! Zagrajcze fanfary! Zleczcze sze orły i orlęta! Dżysz urodżyny pana prezydenta!” – wzywał anonimowy autor wierszyka, kolportowanego w swoim czasie w sferach kupieckich.

Za „komuny” byliśmy odcięci od informacyj – i podstawową wiedzę czerpało się z Agencji JPP („Jedna Pani Powiedziała”...) oraz z trzeszczących (bo zagłuszane) i też kłamiących, tylko w drugą stronę: Radio Madryt, „Głos Ameryki”, „Wolna Europa” a nawet (to prawdziwi komuniści) – Radio Tirana. Zbierało się te strzępki informacyj – i pracowicie rekonstruowało prawdę.

W normalnym kraju media raczej relacjonują i komentują spory i polemiki między nurtami i partiami politycznymi, a niekiedy udostępniają swoje łamy, czy antenę przedstawicielom poszczególnych kierunków, by sami się ze sobą trochę pokotłowali. W normalnym kraju – ale nie w naszym nieszczęśliwym.

Zasadą działania Sieci była swoboda z niej korzystania. Internet – to tylko narzędzie do szybkiego wysyłania lub wynajdywania potrzebnych wiadomości – narzędzie genialne.

Nie ma takiego okrucieństwa, ani takiej niesprawiedliwości, jakiej nie dopuściłby się nawet łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy – twierdził Aleksy de Tocqueville.

Mamy kolejną odsłonę farsy p/t: „pogłębianie d***kracji” . Oto laureat Pokojowej Nagrody Nobla, p.Mahomet El-Baradei wycofał swoją kandydaturę na prezydenta Egiptu, oświadczając: „Moje sumienie nie pozwala mi nadal kandydować na urząd prezydenta lub na inne oficjalne stanowisko, chyba że w Egipcie zapanuje prawdziwa d***kracja”. Jego zdaniem egipska polityka jest wciąż pełna pozostałości obalonego reżimu, a przygotowania do opracowania nowej konstytucji legły w gruzach.

Kłamstwo ma krótkie nogi. Jest w tym powiedzonku, optymistyczne założenie, że kłamca, prędzej czy później zostanie zdemaskowany i ukarany. Tylko, że to nieprawda.